Polsko-niemiecki Marsz Pokoju z przykrym incydentem w tle…
Wtorek 1 września 2020 3 komentarze
1 września 2020, 81 lat po ataku faszystowskich Niemiec na Polskę, Sieć Pokoju we Frankfurcie nad Odrą zaprosiła obywatelów Polski i Niemiec na polsko-niemiecki Marsz Pokoju.

Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 17:00 we Frankfurcie nad Odrą przy Sali Pokoju w parku am Anger, skąd ulicą Karl-Marx-Straße uczestnicy przeszli do kościoła Mariackiego. Póżniej Marsz Pokoju przeszedł do Słubic na deptak przy ulicy Jedności Robotniczej.
W czasie gdy maszerujący zatrzymali się przy słubickiej bibliotece usłyszeli głośne okrzyki - “Macie krew na rękach! Bandyci! Kto ich tu toleruje!” - krzyczał w stronę maszerujących jeden z przechodniów. Na reakcję policji nie trzeba było długo czekać. Funkcjonariusze zakuli starszego pana ok. 50 lat w kajdanki i wyprowadzili ze słubickiego deptaku.
Uczestnik marszu, poseł Tomasz Aniśko nie krył obaw co do mającego się odbyć w sobotę marszu równości. Prosił policję aby sytuacja, która miała miejsce przed chwilą nie wydarzyła się w sobotę.
Marszu zakończył się ok. godziney 18:30 przy Dzwonie Pokoju we Frankfurcie nad Odrą występem chóru uwieńczonionym dźwiękami Dzwonu Pokoju.
Uczestnicy marszu chcieli w ten sposób złożyć hołd pamięci ofiar wojen oraz przypominieć: Nigdy więcej faszyzmu! Nigdy więcej wojny! – zdecydowanie przeciwstawiając się wojnie i niewolnictwu oraz stając w obronie pokoju, międzynarodowego porozumienia, sprawiedliwości społecznej i klimatycznej.
Poprzez udział w Marszu Pokoju uczestnicy domagali się od polityków i rządzących rezygnacji z udziału w broni jądrowej, podjęcia działań na rzecz przedłużenia Traktatu Nowego Początku oraz zachowania traktatu o zakazie prób z bronią jądrową oraz przystąpienia do Traktatu ONZ o broni jądrowej.








A co Ty o tym myślisz?