Nocna i świąteczna opieka zdrowotna wykorzystywana jako doraźny punkt opieki zdrowotnej?
Sobota 31 marca 2018 1 komentarz
Od dłuższego czasu dochodzą do nas sygnały od rodziców, którzy zgłaszają się ze swoimi chorymi pociechami do Szpitala Powiatowego w Słubicach w ramach Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej i muszą dłużej oczekiwać na przyjęcie lekarza pediatry.
Dodatkowo temat zaogniła informacja, jaka ukazała się przy wejściu do słubickiego szpitala, mówiąca o wydłużonym czasie oczekiwania na lekarza pediatrę w związku z dużą liczbą dzieci zgłaszanych po poradę w ramach Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej (3-4 godziny).
Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się sprawie i z informacji do jakich dotarliśmy wynika, że większość rodziców pierwsze kroki, podczas choroby dziecka kieruje nie do lekarza rodzinnego, tylko do słubickiego szpitala do punktu Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. Jak wynika z ustaleń, słubicki szpital, jako jedyny w okolicy dysponuje lekarzem PEDIATRĄ, który przebywa stale na takich nocnych i świątecznych dyżurach. Niestety, natłok przypadków chorych dzieci zgłaszanych do szpitala znacznie wydłużył czas oczekiwania. Pojawiły się słowa krytyki dotyczące czasu oczekiwania a nawet skandaliczne sytuacje, jak w przypadku rodzica, który oczekując na lekarza pediatrę ze swoim dzieckiem nie wykazał się cierpliwością i wtargnął na oddział położniczy, zakłócając akcję porodową.
Każdy lekarz pediatra, aby przebadać dziecko na nocnym czy świątecznym dyżurze, musi odejść od łóżka małego pacjenta czy rodzącej matki i zająć się przypadkami dzieci “chorych”, które z powodzeniem mogłyby skorzystać z porady lekarza rodzinnego, a z różnych przyczyn przyprowadzane są do szpitala.
Słubicka lecznica stara się uczulać rodziców, aby nie traktować NiŚOZ jako punktu lekarza rodzinnego. Każde odciągnięcie lekarza od jego zadań stanowi obawę o życie pacjentów przebywających w Oddziale Pediatrycznym i Ginekologiczno-Położniczo-Noworodkowym.







A co Ty o tym myślisz?