Miniony weekend pod znakiem przekroczeń prędkości
Środa 10 marca 2021 brak komentarzy
W miniony weekend policjanci ze słubickiej drogówki zatrzymali prawa jazdy trzem kierowcom za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym. Rekordzista pędził fiatem z prędkością 118 km/h tam, gdzie było ograniczenie do 50 km/h. Jak wynika z policyjnych statystyk główną przyczyną wypadków drogowych jest nadmierna prędkość.
O braku tolerancji dla „piratów drogowych” przekonali się w miniony weekend kierowcy, którzy w Kunowicach oraz Radachowie przekroczyli dopuszczalną prędkość. W związku z obowiązującymi przepisami funkcjonariusze zatrzymali kierującym prawo jazdy na trzy miesiące. Za popełnione wykroczenia policjanci nałożyli na wszystkich również mandaty oraz punkty karne.
- 7 marca br. w Kunowicach. 47letni mieszkaniec województa wielkopolskiego – kierujący pojazdem marki Fiat - przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 68 km/h (118/50),
- 7 marca br. w Radachowie. 53-letni mieszkaniec województwa lubuskiego– kierujący skodą - przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 59 km/h (109/50),
- 7 marca br. w Radachowie. 61-letni mieszkaniec województwa pomorskiego – kierujący volkswagenem - przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 52 km/h (102/50),
Na podstawie obowiązujących przepisów policjanci mogą zatrzymać prawo jazdy w przypadku przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym lub w przypadku przewożenia pasażerów w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określoną w dowodzie rejestracyjnym pojazdu lub wynikającą z konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdu niepodlegającego rejestracji. Za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na 3 miesiące. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do sześciu miesięcy. Kolejna "wpadka" bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.
Jak wynika z policyjnych statystyk główną przyczyną wypadków drogowych jest nadmierna prędkość.
Inf.pras KPP Słubice







A co Ty o tym myślisz?