Kolacja wigilijna 24.12.2017 - prawdziwa, wzruszająca relacja
Poniedziałek 25 grudnia 2017 brak komentarzy
Kościół Boży w Chrystusie Dom Wolności Freedom House 24 grudnia, godzina 19.00. Rozpoczyna się kolacja wigilijna dla osób bezdomnych i samotnych. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom osób deklarujących swoje przyjście – na sali, poza członkami kościoła – jest tylko on – Paweł. Bezdomny alkoholik, niepijący zaledwie od kilku dni, tylko po to, żeby przyjść tutaj i poprosić o pomoc.

W kuchni Renata szykuje potrawy na wigilię, jest tego naprawdę sporo. Gardło ściska żal, gdy na to patrzę i widzę ile pracy włożyli w to ci, którzy pojawili się dzisiaj tutaj dla tych wszystkich, którzy jednak nie przyszli.

Pastor Gregory błogosławi Pawła i modli się wraz z pozostałymi o uwolnienie od nałogu i błogosławieństwo dla tego człowieka. Rusłan ma potrzebę podzielić się słowem Bożym z pozostałymi. Mówi o tym, jak bardzo jest nam dzisiaj wygodnie żyć i jak ciężko wpuścić Jezusa i pozwolić mu na prowadzenie. Ile w tym wszystkim prawdy…
Wchodzi Bogdan, mieszka niedaleko. Chce trochę posłuchać (niewiele o sobie mówi).
Rozpoczyna się wspólny posiłek. Paweł odmawia wspólnego miejsca przy stole. Okazuje się, że jest chory i boi się, że ktoś z obecnych mógłby się zarazić. Chce zjeść osobno. Szacunek za szczerość dla tego człowieka.

Paweł prosi o pomoc. Chce zmienić swoje życie. Renata deklaruje chęć pomocy i umawiają się w środę na wizytę u lekarza, tak, ażeby Paweł mógł w krótkim czasie dostać się do ośrodka i podjąć terapię. Najważniejsze, że ma takie pragnienie. Kościół współpracuje z Ośrodkiem Terapeutycznym Nowa Nadzieja w Janowicach Wielkich.
Paweł dał sobie szansę na nowe życie.
Pomyślisz czy było warto to wszystko organizować? Dla jednego człowieka?
Jezus już na to pytanie odpowiedział (Ewangelia Łukasza 15, 1-7): Zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2 Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi". 3 Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: 4 "Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? 5 A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona 6 i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". 7 Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Ja myślę, że oni mają podobnie. Nawet się nawet nad tym nie zastanawiają, czy było warto. Dla Ciebie też by to zrobili.

Od stycznia Kościół uruchamia poradnictwo duchowe i grupy wsparcia dla osób w potrzebie. W każdą sobotę od godziny 12.00-14.00. Znasz kogoś, komu mogliby pomóc? Przekaż tę informację dalej.
Ta kolacja była dla mnie niesamowitą lekcją. Lekcją pokory. Wspólna kolacji z rodziną, w ciepłym i czystym domu, pełnym świątecznych zapachów, szczęścia i radości. A potem – inny świat. Świat biedy, brudu, smrodu i nałogu. I w odpowiedzi na to z drugiej strony – świat miłości i ciepła. Takiego prawdziwego - Bożego. Łatwo nam kochać czystych i pięknych ludzi, a takich? Niezliczoną ilość razy dziękowałam wczoraj za to co mam…

Obserwator-Ka







A co Ty o tym myślisz?